Po 152km z Torp jesteśmy w Oslo! Zaczęło się od trzęsienia ziemi czyli złamanej przerzutki, zimnego wiatru, przeskakującego łańcucha i spania w saunie, ale jest dobrze:)

Cały dzień po górkach na środowej tarczy… nieważne. Jest pięknie, świetne drogi, a ludzie wbrew stereotypom bardzo mili.
Na szczęście udało nam się zostać jeden dzień w Oslo, które oprócz tego, że połowa mieszkańców to polacy
, zdecydowanie jest warte zwiedzania. Wcale nie jest aż tak drogo jak głoszą legendy;)
Jest 6:30 zaraz ruszamy dalej! 

