Cały 7 dzień to zabawa z małym Sveinu
ngiem, puzzle, badminton, duplo….chodzenie po okolicy 
Następnego dnia z przykrością ale w słońcu opuszczamy rodzinę Gunn, trochę pod górę i jesteśmy w Geilo. Wczorajszy dzień to słynny szlak Rallarvegen. Temperatura około 9 stopni ale widoki nieziemskie, prawdziwe ksiezycowe krajobrazy. Droga w cieniu lodowca …
Po 4 godzinach docieramy w okolice Flåm niestety Patryka mocno zaczyna boleć łydka. śpimy nad rzeką nieszczęście jest ciepłej niż wczoraj.
Rano ból łydki nie odpuścił musimy odpuścić więc jedną z atrakcji tzw. Śnieżna drogę i ten krótki fragment pokonać autobusem do Kaupanger. Sniadanko jemy nad brzegiem fiordu we Flåm

Komentarzy ( 3 )
Ja chcę o łososiach, o fiordach
Jestem z Was baardzo dumna!!! Mam tylko nadzieję, że nie pochłonie Was żaden lodowiec!!! :D
Bardzo ładnie w tej Norwegii, czekamy na nowy wpis i na nowe zdjęcia, miło jest co wieczór poczytać relację z Waszej wyprawy. Tęsknimy i pozdrawiamy. Ania i Tomek. P.S. Napiszcie czy działają karty bankomatowe i czy nie potrzebujecie trochę forsy.